poniedziałek, 31 sierpnia 2015

Od Roxolanne C.D. historii Niger'a

- Okej dzieciaki. Dzisiaj, jak obiecałem, zajmiemy się poszczególnymi terenami. - zaczął opowiadać nauczyciel. - Pustynia! - rzucił. - To jest temat na dziś. Kto wie gdzie w tym miejscu znaleźć wodę? -zapytał z uśmieszkiem wymalowanym na pysku. Niger szybko podniósł łapę.
- Proszę. - dorosły wskazał na mojego kolegę z ławki dając mu głos.
- W kaktusach. - odpowiedział szybko.
- Zgadza się! Dostajesz pochwałę. - zwrócił się do niego i bez przeciągania kontynuował lekcję.
- Moja ulubiona lekcja. - szczeniak dumnie szepnął do mnie.
- Widać. - uśmiechnęłam się, jednak coś zwracało moją uwagę.. - a te nawet na lekcji. - uniosłam jedną brew.
- No, tak mają. Zobaczysz,zaraz zwróci im uwagę.-odpowiedział Niger. Jego słowa spełniły się tylko w połowie. Pies zwrócił uwagę, ale nie im, tylko nam.
- Cicho tam!- chociaż jego słowa były szorstkie to jednak nadal bił z nich miły ton. Spojrzał na nas groźnie i po chwili przeniósł wzrok na tablicę. -Zobaczcie, mam dla Was kilka rysunków zwierząt żyjących w tamtych warunkach. Będziecie wiedzieli co najlepiej upolować.
- A nie ma pan żywych?-odezwał się głos z tyłu. Należał on do Devo. Nauczyciel uśmiechnął się tajemniczo i wyjawił, że ma w terrarium grzechotnika. Brzmiało groźnie.
- Terr.. co? - zapytałam nie do końca rozumiejąc.
- Terrarium to takie odpowiednie akwarium. Inaczej- dom dla zwierzęcia które w nim jest. - wytłumaczył na jednym wdechu nauczyciel i odsłonił z jakiegoś kwadratowego przedmiotu płachtę materiału. Wszystkie szczeniaki zaczęły doglądać w środku węża, jednak..tam go nie było! Ja chyba dostrzegłam to pierwsza, chwilkę później coś długiego przemknęło mi koło łap.
- WĄŻ!

Niger? 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz