Bała się bardziej niż kiedykolwiek. Przy tym strach przed ciążą był mały. Nie wiedziała co robić. Miała mu pomóc, czy uciekać?
Było ich dwóch, dwa duże wilki. Jednego Hous na pewno by pokonał, ale dwa? Wątpiła w niego, przez co zrobiło jej się głupio.
Nawet jeśli pobiegłaby tam, zaszkodziłaby tylko. Mogliby ją złapać i szantażować Houstona, a w walce nie miałaby szans.
Jednak postanowiła działać.
Wyskoczyła z krzaków specjalnie głośno, aby choć jeden z nich obrał ją na cel. Wiedziała, że to co robi jest głupie i lekkomyślne. Ale musiała mu pomóc.
Nie wiedziała czy wilk ją goni, czy nie, ale biegła w stronę Groty Medyków, która po pierwsze była skupiskiem wielu psów, po drugie pomogą jej, i po trzecie coś ją łączyło z tym miejsce.
Biegła, choć nie mogła. Odepchnęła wszystkie zakazy i nakazy i ruszyła pędem przed siebie.
Zaryzykowała i odwróciła głowę. Jakieś pięćdziesiąt metrów za nią biegł wilk. Przestraszyła się i skręciła gwałtownie w bok.
- Co ja robię! - wymamrotała zdyszana i powróciła na ścieżkę. - Już nie daleko.
Nagle przeszył ją kłujący ból w boku. Nie wiedziała czy to była kolka, czy skutki uboczne ciąży. Zaklęła cicho pod nosem i nie zważając na ból pędziła dalej.
Potknęła się. Wywróciła się i upadając poczuła jak bardzo jest zmęczona. Ktoś ją zauważył i nie był to wilk. Jednak był za daleko, lecz biegł w jej stronę.
- Chociaż ktoś zaniesie moje martwe ciało do grobu. - szepnęła wzdychając z bólu. Zamknęła oczy. Nie podnosiła się, czekała na pierwszą przybyłą osobę. Wilka, lub psa. Wilka, lub psa...
Dzieci! Otworzyła powieki i sapnęła. Ból nadal przeszywał jej brzuch. Nie poddawała się. Robiła to dla dzieci i dla Houstona. Wstała trzęsąc się. Zacisnęła zęby w bólu.
Rozglądnęła się szukając wilka. Był daleko, musiał przestraszyć się psa.
- Co? Goura? - usłyszała znajomy mi głos. Należał do Alexa. W pierwszej chwili nie wiedziała skąd on się wziął. Następnie zaczęła sklejać fakty. Była przed Grotą Medyków, ratowała swojego partnera i była w ciąży.
- Houston.. - wymamrotała. - Wilki Napadły. Na nas. - rzuciła krótko aby po chwili upaść i zemdleć.
Houston? Co ty odstawiasz? ;-;
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz