piątek, 31 lipca 2015

Od Brook - CD historii Setha

- Naprawdę, masz głupiutkie marzenia. - uśmiechnęłam się.
Seth cierpliwie czekał, aż coś dopowiem. Dokładnie tak, jak wtedy, gdy pytał mnie o partnerstwo. Po kilku minutach dodałam:
- Ale skoro tego chcesz... Możemy to zrobić.
Owczarek w odpowiedzi uśmiechnął się i mnie przytulił.
*****
Nastał wieczór. My już byliśmy w Pyskowicach. Cały czas chodziliśmy przez różne krzaki, żeby ludzie nie spotkali w szczególności mnie. W końcu, to nie jest zbyt normalne, żeby wilk biegał po lesie. Nagle spotkaliśmy duży, czerwony dom. Wyglądał całkiem przytulnie. Na szczęście nie paliło się w środku światło. Ja i Seth mieliśmy pewność, że albo właściciele śpią, lub nie ma ich. Drzwi były jednak zamknięte. 
- Co teraz? - szepnęłam do swojego partnera. 
- Wejdziemy przez okno. - odpowiedział, uśmiechając się tajemniczo. 
Poszliśmy do pierwszego lepszego okna. Seth wszedł pierwszy, ja zaraz po nim. Trafiliśmy do ciepłego salonu. W domu nie było nikogo. 
- Co bierzemy? - zapytałam. 
- Możemy na przykład jakieś koce. - odpowiedział. 
Poszłam dalej, prosto przed siebie. Tym razem weszłam do sypialni. Ruszyłam do jakiejś szafy. Po cichu ją otworzyłam. W środku było dużo błyszczących, eleganckich ubrań. Nie obchodziły mnie one. Chciałam znaleźć jakiś ciepły koc. Udało mi się. Nie dość, że był milutki, to jeszcze duży. Wzięłam go ze sobą i podbiegłam do swojego partnera, który dalej był w salonie. 
- Mam koc! - powiedziałam. 
- Świetnie! - uśmiechnął się. 
Popatrzyłam na niego z ukosa. Otworzył jakąś szufladę z biżuterią. Wziął jakiś perłowy naszyjnik. Nałożył mi go na szyję. 
- Seth, dobrze wiesz, że nie lubię błyskotek. - powiedziałam i ściągnęłam go. 
- Jak chcesz. - odpowiedział i włożył go z powrotem. 
- To co chcesz wziąć? - zapytałam. 

Seth?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz