Była noc, a ja nie mogłam zasnąć. Wszystko zaczęło mnie dołować.. śmierć Mayi.. odejście Jared'a i Flamy... prawdopodobna śmierć Kasumi...
- Dobrze, że mam Campera.. - pomyślałam
Słyszałam grzmoty.. świetnie. Burza. Nagle ktoś zapukał. Nie mogłam po ciemku rozpoznać psa.
- Witaj! Czy mogę u ciebie zostać na chwile? - zapytał się tajemniczy pies
Po głosie wiedziałam że to na pewno nie suczka.
- Kim jesteś? - zapytałam
Jakiś pies, który nie jest suczką?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz