Dziewczyny zaniosły mnie przerażone. Casey mnie zbadała i powiedziała że w ciąży mogę mieć czasami takie objawy. Uspokoiłam przyjaciółki po wyjściu ze szpitala. Poszłyśmy na łąkę. Pogadać i te takie. Po pewnym czasie skierowałam mój wzrok na głaz stojacy nieopodal. Przypomniałam sobie o moim znalezisku. Krzyknęłam do dziewczyn:
- Catherine! Salavana! Chodźcie!
Suczki nieufnie poszły za mną. Nagle żuciłam się na głaz usiłując go odsunąć. Poprosiłam o pomoc moje towarzyszki. Razem sprawnie odsunęłyśmy głaz i powiedziałam:
- Chodźcie za mną...- powiedziałam wchodząc w dużą dziurę która była pod głazem.
- Ale co tak właściwie chcesz nam pokazać?- zapytała Catherine
- Nic już nie mówcie tylko chodźcie...
Posłuchały i nasza trójka weszła w spory otwór. Na dole szłyśmy tunelem. Po wyjściu dziewczyny stanęły ja słupy ze zdziwienia.
KLIK
- Znalazłam to miejsce i trochę je zmodyfikowałam... Pomyślałam że jak niedługo szczeniaki to może coś dla nich zrobię... Żeby miały gdzie się bawić...
- Trchę???- szepnęła Salavana.
- I co wy na to???
Catherine? Salavana?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz