Kiedy jakaś suczka uderzyła we mnie byłam trochę wściekła,ale musiałam zachować zimną krew. Powiedziała:
-Przepraszam nic się tobie nie stało?
-No na szczęście nic.
-Zaraz co ty masz czerwonego na głowie?
-Nie wiem może krew mi wyciekła z głowy po upadku.
-Chodź musi to zobaczyć lekarz.
-To tu jest sfora?
-Aha jesteś w Sforze Psiego Głosu.
-Mam pytanie jak się nazywasz?
-Jestem Sasza a ty?
-Nazywam się Liliana.
Biegłyśmy do lekarza,stwierdziłam,że niezbyt miło zaczęłam dzień w sforze,ale dobra zdrowie jest ważne. Spędziłam parę godzin w szpitalu,ale wypuścili mnie potem. Chciałabym zaprzyjaźnić się z Saszą. Zapytałam się jej:
-Oprowadziłabyś mnie po terenach sfory?
-Ale chyba jutro co?
-No raczej tak.
Sasza?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz