- Hm... Nie, nie przeszkadzasz mi. - uśmiechnęłam się.
Jessy odwzajemniła uśmiech.
- Czemu siedzisz tu sama? - spytała.
- Nie wiem... Jakoś tak wyszło. Mój partner ma dużo roboty wśród medyków, więc jestem sama. - odpowiedziałam.
- Nie nudzi ci się? - zdziwiła się.
- Trochę. - przyznałam.
W głębi duszy byłam zadowolona, że wreszcie z kimś porozmawiałam.
Hej...
Właśnie dotarło do mnie, że w Sforze nie rozmawiałam z żadną suczką dłużej, niż pięć minut. Nieźle. Teraz z Jessy rozmawiałam dłużej.
- Jakie masz stanowisko? - zapytałam.
- Śpiewak. - odpowiedziała. - A ty?
- Strażniczką jestem. - odparłam.
- A jakiego sektoru? - zainteresowała się.
- Avendeer.To sektor, w którym mieszkam. - odpowiedziałam. - Dokładniej na Romantycznej Łące. - dodałam.
- Ja mieszkam w Fallendeer. - powiedziała.
- Ładnie tam? - spytałam. - Jakoś nigdy nie miałam okazji, by przyjść do tego sektoru.
Jessy?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz