sobota, 29 marca 2014

Od Saturna - CD historii Hockey'a

Mogłem powiedzieć „ Tak, po prostu jestem ciekawski”. Pewnie by mi uwierzył, dobrze kłamię, jednak nie zrobiłem tego. Ten stwór mógł być niebezpieczny. Pewnego dnia może przestać bawić się w te zagadki i po prostu kogoś zamknąć w swojej jaskini. W najgorszym wypadku po prostu skonsumować.
- Odpowiedział bym Ci, ale weźmiesz mnie za świra i wyślesz do psychiatry.
- Nic takiego się nie stanie. Powiedź o co Ci chodzi? – Wziąłem głęboki oddech. Mówiłem jak najbardziej owijając w bawełnę.
- W Fallendeer mamy pomarańczową pustynię. No to ja poszedłem na tą pustynie. Za pustynią są góry no i tam też wszedłem. Byłem mniej więcej w połowie drogi i przystanąłem. – Przerwałem na chwilę. Dobra teraz już nie mogę przerwać. – Zobaczyłem tam potwora. Stare dziwne zwierzę. Połączenie psa, lwa, jeżozwierza, konia i jakiejś wieloogonowej jaszczurki. Mówił że jest Chydrą i nazywa się Monarcha. – Nie patrzyłem psu w pysk więc nie wiem jaka była jego mina. – Wiem jak to brzmi, ale to stworzenie jest niebezpieczne i powinieneś o nim wiedzieć.
< Hockey? >

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz