- Ale w tym momencie mamy poważniejsze problemy, na przykład Rudą Wiedźmę - uciąłem. Nie miałem ochoty roztrząsać głupich halucynacji, które mogło spowodować byle głupstwo, byle idiotyzm. Odkręciłem się i ruszyłem w stronę obrzeży Sfory. Miałem zamiar udać się do miasta, aby wybadać, czy przypadkiem nie tam nieprzyjaciel ma swoją siedzibę. Tuż przed wkroczeniem do miasteczka spotkałem Axela.
- Dokąd idziesz? - spytał, unosząc brwi.
- Do miasta. Wybadać, czy to tam ukrywa się ten rudy potwór i czy ludziom też dokucza - odparłem.
- Aha... - popatrzył na mnie przez dłuższą chwilę, po czym powiedział:
< Axel? >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz