poniedziałek, 24 marca 2014

Od Courage - CD historii Farta

Czułam, jak gdzieś w moim sercu narasta Panika. I Furia. I wiedziałam, że nie muszę nic robić. Furia zaprowadzi mnie w rym wypadku na dobrą drogę.
- Leć po Gerisa...! - krzyknęła w moim imieniu Furia do lekko tylko zadraśniętego Dry'a. - Ja odnajdę Veronę.
- Ktoś musi zostać... - zaprotestował lekko Seth między jednym a drugim ugryzieniem wilka.
- Proszę, kiedy raz na dekadę budzi się we mnie duch przywódczy, nie gaście go. Raz na dekadę wiem co robię. I to jest teraz! Intuicja. Faceci tego nie mają, więc milczeć!!!! - wrzasnęła Furia z głębi mojej duszy. Pognałam w las, wołając, jakby od tego zależało moje życie.
- Verona! Verona!!!!
Może nie zależało od tego moje życie. Ale przyszłość Sfory - już tak.
Gdy po kilkunastu minutach wróciłam z Veroną na miejsce walki, usiadłam z przerażenia. To już nie były zwykle wilki, to było to przeraźliwie dobre wojsko Rudej!!!

< Verona, Fart? >

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz