- Mogę stracić Cię na zawsze, ale nie zniosłabym Twojej śmierci. Ja.. kocham Cię Alex! Najbardziej na świecie! - Aussie nigdy już nie chciała go puścić. Zaczęła go pośpiesznie całować po szyi i w końcu pyszczku. - Masz żyć! Rozumiesz? Dla mnie..! I naszych dzieci. - łzy radości lały się z jej oczu jak dwa górskie potoki. Jej ukochany nie mówił nic. Jeszcze był w omoku. Nie rozumiał dokładnie słów suczki, o czym Green doskonale wiedziała, ale wiedział co się dzieje. Green Day go kocha, a on kocha ją. Gdy dochodził do siebie zatracił się w jej pocałunkach, których tak dawno nie czuł.
- Wracajmy do domu. - odrzekł w końcu czule.
- Nie wiem czy znalazłby się lepszy pomysł. Chodźmy. - Aussie pocałowała Bordera po raz ostatni i spokojnym krokiem udali się do domu.
Alex? :#
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz