Mściciel mrugnął do Nigera jednym okiem, co ten przyjął z ulgą. Najwyraźnier zrozumiał, czemu szczeniak w typie tollera go wygonił z miejsca, na którym siedział.
Postanowił dowiedzieć się czegoś o Roxolanne. Póki co znał tylko jej imię, a to mu nie wystarczało do zawarcia znajomości - był zbyt ciekawski... a może dlatego, że wiedział, iż siostry będą go wypytywać o nową koleżankę?
Posiadanie czterech sióstr nie raz męczyło szczenieka.
- Usiądziesz? - zapytał suczkę.
- Chętnie. - odrzekła, a na jej pyszczku pojawił się uśmiech, który ucieszył Nigera. Od razu poczuł się lepiej i pewniej.
Na krótką chwilę zapadła cisza.
- Lubisz lekcje przetrwania? - zagadnął pies. Za niecałe trzydzieści minut zajęcia miały się rozpocząć, więc on postanowił wykorzystać ten czas na poznanie Roxo.
- Nawet. - wruszyła ramionami. - A ty?
- Bardziej niż pozostałe. - odpowiedział. - Oczywiście poza lekcjami walk. - dodał szybko. Była to prawda, Niger najbardziej lubił uczyć się walki. Jak większość szczeniaków najbardziej nie lubił lekcji wychowania.
Na te słowa suczka uśmiechnęła się szerzej.
- Masz rodzeństwo? - spytała.
- Tak. - odparł. - Cztery siostry. Rozumiesz to? C z t e r y. Czy to nie jest za dużo? Owszem, lubię je, ale... - westchnął, po czym skrzywił się. - Wysłuchiwanie kłótni Missisipi i Frei z samego rana do przyjemnych rzeczy nie należy. Kilka razy się pobiły. - pokręcił głową z niezadowoleniem na samą myśl o dniach, w którym nie mógł spać z powodu rodzeństwa. - Easy jest w porządku. Trochę zbyt wesoła, jak dla mnie, ale już to lepsze niż zachowanie Missisipi i Freiheit. Black Abyss znam prawie tylko z widzenia. Rzadko rozmawiamy. Ona nas unika. - spojrzał na Abyss stojącą na samym końcu. Zauważyła go, jednak od razu wbiła wzrok w ziemię, co nie zdziwiło Nigera. Odwrócił się w stronę Roxolanne. - A ty masz siostry lub braci?
- Mhm. - przytaknęła skinieniem głowy. - Siostrę Heaven, która siedzi tam, obok mojego brata, Horizona. - wskazała łapą na suczkę przypominającą owczarka australijskiego oraz na szczeniaka o wyglądzie border collie. - A najstarszy spośród nas jest Devo. Siedzi z twoją siostrą, Easy.
Niger zerknął w tamtym kierunku. Rzeczywiście, jego Easy siedziała obok wyższego od niej szczeniaka. Rozmawiali ze sobą, śmiejąc się.
Missisipi i Frei siedziały obok siebie i żadna z nich nie wyglądała na zachwyconą z tego powodu. Nie patrzyły na siebie, warczały coś pod nosem.
Niger parsknął śmiechem na ten widok. Nie mógł się powstrzymać.
- Z czego się cieszysz? - zapytała podejrzliwie Roxo.
- Zobacz. - mruknął. - One nie powinny siedzieć razem.
Dwie suczki odsłaniały kły, jakby miały zaraz rzucić się na siebie i rozpocząć bójkę. Nie dało się ukryć, że obie lubiły się bić.
Roxolanne nie zdążyła tego skomentować, ponieważ Grave, nauczyciel przetrwania, rozpoczął lekcję. Rozmowy natychmiast ucichły.
Roxo?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz