poniedziałek, 20 lipca 2015

Od Rosso - CD historii Nageezi

 Osłupiałem. Pytanie, które mi zadała dotyczyło zabawy..? Nie, pewnie zaraz doda coś w stylu "żeby być takim debilem jak ty". Ale nim nim dłużej się jej przyglądałem, tym bardziej nabierałem pewności, że pytała o zabawę.
- Em... Po prostu... Gonisz! - Dla potwierdzenia słów pacnąłem ją łapą. Odbiegłem kawałek, ale ona stała, jakby urażona. - No... Goń nas.
 Nageezi ostrożnie postawiła jeden krok, po czym niepewnie ruszyła wolnym galopem w moim kierunku. Scott przyglądał się zaskoczony, po czym oboje zaczęliśmy biec. Na krótkim odcinu wilczyca rozpędziła się i wszyscy troje cwałowaliśmy po łące. Szybko zmieniła cel na Scott'a i z przesadnym użyciem siły klepnęła go w grzbiet.
- Ostrożniej!... - Krzyknąłem przestraszony, gdy on pisnął. Ale zaraz się obrócił i ruszył za suczką. Ta znowu biegła bardzo szybko. Wolnym truchtem uciekałem przed malcem. Ezi wyminęła mnie ze zdziwioną miną.
- Tylko na tyle cię stać? Powinieneś być szybszy.
- Daję mu fory... - szepnąłem.
 Jakby nie zrozumiała, pędziła dalej. Scott zaraz mnie dopadł. Pozwoliłem mu się przewrócić na plecy. Zaśmialiśmy się. Przeniosłem wzrok na Nag. Stała parę metrów dalej i obserwowała nas ciekawsko.

Nageezi? 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz