-Zaczekaj, zostań. Możemy połazić po terenach, może znajdziemy coś ciekawego?
-Zatem ruszajmy.
Błąkaliśmy po sforze, ale udało się, znaleźliśmy się niedaleko Fioletowej rzeczki. Woda była błękitna, jak bezchmurne niebo a skały i fioletowe rośliny robiły klimat Dalekiego Wchodu.
-Chcesz popływać?- zapytałem
-Nie wiem czy można tu pływać...
Nie słyszałem odpowiedzi suczki bo wziąłem rozbieg i dałem susa do wody. Na Merci długo nie czekałem, zastanowiła się, oceniła sytuację i skoczyła. Woda nie była zimna, ale wrzątkiem też nie była.
-Jak ci się podoba sfora?- zapytałem
<Merci?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz