Spałem spokojnie w mojej malusieńkiej norze. Było wspaniale! W końcu jednak obudziłem się. Byłem bardzo głodny. Opuściłem moją norę i wybrałem się na poszukiwania posiłku.
*Obok lasu*
Nieopodal lasu stał jeden zając i jadł coś zielonego.
W końcu skoczyłem. Pierwszy raz upolowałem zająca. Na dodatek wcale mi nie smakował. Od zawsze nie lubiłem mięsa, wolałem zieleninę. Po śniadaniu udałem się na spacer. W tedy zobaczyłem dwie suczki. Podszedłem i przedstawiłem się.
- Witajcie, nazywam się Rafaello.
<Heaven? Roxolanne?>

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz