wtorek, 28 lipca 2015

Od Jonah'a - CD historii Heaven

Muszę przyznać, zrobiło mi się miło. Teraz powinienem się zrewanżować. Aby być bardziej tajemniczy (spójrzmy prawdzie w oczy, wcale nie jestem tajemniczy) postanowiłem nic jej nie mówić o moim wspaniałym planie.
Z rozmyśleń wyrwał mnie donośny głos jednej z nauczycielek. Wołała na lekcję, jednak nie słuchałem na jaką. Byłem zbyt zajęty rozmyśleniem o rewanżu.
Okazało się, że to lekcja z wiedzy o roślinach. Zabłysnąłem mówiąc o kilku najczęściej spotykanych tutaj terenach, lecz i tak myślałem o prezencie dla Heaven.
Ach, no tak. Nie mówiłem, że wymyśliłem dla niej prezent.
Pod koniec lekcji podeszła do mnie Irish.
- Jonah, Boston mnie gnębi. - szepnęła lekko przestraszona. To nie był pierwszy raz.
- Kto się czubi, ten się lubi. - podsumowałem i rzuciłem krótko. - Wybacz, nie mam teraz czasu. Idź do Alaski.
Suczka kiwnęła posłusznie głową i zaczęła szukać starszej siostry.
- Tu jesteś. - usłyszałem głos Heaven. Odwróciłem się dość elegancko i uśmiechnąłem się.
- Szukałaś mnie? - powiedziałem z dość naciąganym zaskoczeniem.
- Tak bystrzaku. - wymamrotała. - Co robimy?
- Co robi się na przerwie? - zapytałem nienagannie.
- No wiesz, biega się na korytarzach. Szczególnie gdy nauczyciele są blisko.
- Interesujące wypełnianie czasu. - ziewnąłem. Chyba kończyły nam się tematy do rozmowy. - Co powiesz o dokuczaniu rodzeństwu?

Heaven?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz