You got the healing that I want
Just like they say it in the song
Until the dawn
Let's Marvin Gaye and get it on
- Po prostu Marvin Gaye i wchodź w to.... Tak, jak mówiła mama. - powiedziałem do siebie.
Piosenka nie była skończona. Nerwowo szukałem czegoś do pisania. Znalazłem stare pióro z atramentem. Zacząłem pisać, oczywiście po angielsku. Śpiewanie po tym języku lepiej mi wychodziło.
There's lovin' in your eyes
That pulls me closer
It's so subtle, I'm in trouble
But I'd love to be in trouble with you
I tak dalej, i tak dalej. Do kartki dopisałem: "Bardzo kocham Cię, Green Day. Przepraszam cię. Alex. ♥"
Skończoną piosenkę zabrałem do domku.
- Greenie! - krzyknąłem.
Po kilku minutach zauważyłem, że już śpi. Zasnęła przed kartką. Delikatnie zabrałem ją z łapy. Po przeczytaniu upuściłem aż swoją piosenkę. Wyszedłem z domku zrozpaczony.
- Nigdy, mi nie wybaczy, NIGDY! - krzyczałem tak głośno, że pewnie ją obudziłem. Zaglądnąłem na chwilę do środka. Czytała moją piosenkę. A zresztą, co ją to będzie obchodzić, skoro ona napisała tekst z odwrotnymi rzeczami. Wyszedłem z domku. I nie, nie poszedłem do szpitala. W miejsce, gdzie nikt nie powinien mnie zobaczyć...
Greenie? Dramat XDD.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz