Spacer okazał się być bardzo przyjemny... Szłyśmy wolno, a nad nami powoli przesuwały się duże, białe leniwe obłoki o różnych kształtach. Po kilku minutach zobaczyłam średniej wielkości jaskinię.
- Kogo to dom?- zapytałam.
- Alfy- powiedziała.
Po chwili weszłyśmy do środka.
Acano?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz