Nie! Nie! Nie! Oczy Kasumi się zamknęły. Ale... Jeszcze oddycha. Może jest jeszcze szansa... Dobra, albo zginiemy oboje, albo oboje przeżyjemy. Kasumi leżała w źródełku, więc... Energicznie zanurzyłem pysk w wodzie i czekałem. Mogę się utopić lub przeżyć (razem z Kasumi). Tylko ona może mnie urtować. Nikt nie wie, że mamy własną jaskinię i gdzie ona jest. Powoli umierałem.
Kasumi? Giniemy oboje czy przeżywamy?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz