Siostra wpatrywała się w Veronę, a ja nudziłem patrząc jak mama ustala coś z nią.
– Znów zacznie się długa rozmowa. – mruknąłem sam do siebie i nawet nie wiem czy ktoś to usłyszał. Wichura zaczęła coś wyskrobywać na ziemi, więc podszedłem i przyjrzałem się rysunkowi.
Nixa? Verona?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz