czwartek, 19 lutego 2015

Od Mayi

Poczułam skurcz. Bardzo mnie bolało, ale upierałam się że nic mi nie jest. 
- Maya, bo zabiorę Cię siłą! - zagroził mi Seth.
Zamknęłam oczy. Jest jeszcze jedna rzecz, o której Seth nie wie.. NIKT w sforze o tym nie wie. Jednak pomyślałam, że może będzie lepiej jeśli mój partner zabierze mnie do szpitala..



*W szpitalu*


- Panie doktorze, co jej jest? - zapytał Seth

- Maya.. ma raka. - powiedział lekarz patrząc na mnie.
Zamknęłam oczy. TAK, to była rzecz o której nikt nie wiedział. Do teraz. 
- Panie doktorze, może pan nas zostawić? Samych? - powiedziałam do lekarza, a pies opuścił gabinet.
Seth na mnie spojrzał. Wiedziałam, że będzie cierpiał.. bo mam mało czasu. 
- Ile.. ile ten rak trwa?! - zapytał Seth
- Rok. - odpowiedziałam krótko.
Seth zaczął płakać, a ja z nim. Tym bardziej, że w każdej chwili moje serce może przestać bić. 



*Tydzień później - operacja*


Wszyscy czekali na korytarzu. Rue z Camperem.. Cochise.. Neli.. Seth.. też Kasumi i Prince. Nagle przyszedł do nich lekarz.. 
- Niestety.. - wybełkotał, a wszyscy zaczęli płakać...
To był mój koniec.. patrzyłam już na wszystko z góry.. a najbardziej szkoda mi było Setha. Mojego ukochanego.

Kasumi? Prince? Seth?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz