- Maya, bo zabiorę Cię siłą! - zagroził mi Seth.
Zamknęłam oczy. Jest jeszcze jedna rzecz, o której Seth nie wie.. NIKT w sforze o tym nie wie. Jednak pomyślałam, że może będzie lepiej jeśli mój partner zabierze mnie do szpitala..
*W szpitalu*
- Panie doktorze, co jej jest? - zapytał Seth
- Maya.. ma raka. - powiedział lekarz patrząc na mnie.
Zamknęłam oczy. TAK, to była rzecz o której nikt nie wiedział. Do teraz.
- Panie doktorze, może pan nas zostawić? Samych? - powiedziałam do lekarza, a pies opuścił gabinet.
Seth na mnie spojrzał. Wiedziałam, że będzie cierpiał.. bo mam mało czasu.
- Ile.. ile ten rak trwa?! - zapytał Seth
- Rok. - odpowiedziałam krótko.
Seth zaczął płakać, a ja z nim. Tym bardziej, że w każdej chwili moje serce może przestać bić.
*Tydzień później - operacja*
Wszyscy czekali na korytarzu. Rue z Camperem.. Cochise.. Neli.. Seth.. też Kasumi i Prince. Nagle przyszedł do nich lekarz..
- Niestety.. - wybełkotał, a wszyscy zaczęli płakać...
To był mój koniec.. patrzyłam już na wszystko z góry.. a najbardziej szkoda mi było Setha. Mojego ukochanego.
Kasumi? Prince? Seth?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz