poniedziałek, 9 lutego 2015

Od Kasumi - CD historii Asesina

- Aa... bez zmian, przynajmniej u mnie. Wilki na razie jakoś przestały się naprzykrzać... A u ciebie?- spytałam.
- Nic szczególnego. Raz byłem w watasze na zwiadach na polecenie alfy.
- Zróbmy coś szalonego...- powiedziałam tajemniczo.
- Co?- zdziwił się.
- Chodźmy do sektora Avendeer. Ja byłam tam może kilka razy. A ty?
- Ja nigdy. Ty jesteś tu trochę dłużej...- powiedział. Zaczęliśmy biec. Przed siebie, zatrzymując się tylko, żeby podziwiać jakieś lokacje. Po kilkunastominutowym zwiedzaniu szliśmy dalej. W pewnym momencie basior zatrzymał się.
- Co...?- spytałam zaniepokojona. Rozejrzałam się. Pustka. Tylko plaża, słońce, woda, my... i konie? Nagle kilka dosłownie przeskoczyło nad moją głową. Ja prawie wyzionęłam ducha ze strachu.
- Mogłeś mi powiedzieć!- powiedziałam, kopiąc jednocześnie piach w jego stronę. Basior nie pozostał bez winy. Popchnął mnie, mocno, aczkolwiek delikatnie (istnieje takie połączenie) do wody, po czym sam do niej wskoczył. On, suchy szyi do pyska, ja, nadaremnie próbowałam otrząsnąć mokre futro z oczu.

<Asesino?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz