*długi czas później*
- Mamo... - przeciągnęła Nakey - Wyjdźmy gdzieś! Nudzę się! Tu nie ma nic do roboty!
- Ale tam też nic nie ma! - wtrącił się Coffee - Ja wolałbym zostać w domu...
- Mamo, proszę, wyjdźmy, proszę!- powiedziała suczka błagalnym głosem.
- Zostańmy! - powiedział piesek.
- Tato, powiedz im coś! - powiedziała Nakey, próbując mówić jak najsłodszym tonem. Ja nie wiedziałam co mam powiedzieć.
- Czekajcie. Może ja wyjdę z Nakey, a tata zostanie z Coffee, dobrze?
- Mamo - powiedziała suczka, starając się mówić poważnie i dorośle - Czy ty chcesz, żeby oni się w tej jaskini ugotowali? Dlaczego nie mogą iść z nami?
- Ekhm...- mruknęłam zakłopotana.
- Mama musi zostać, ty też. Kasumi, jesteś jeszcze za słaba...
- Wcale, że nie - powiedziałam tonem podobnym do córki.
- Właśnie! A jest tyyyle ciekawych miejsc do zwiedzania, a my prawie nie ruszamy się poza jaskinię! - powiedziała córka.
Prince?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz