czwartek, 19 lutego 2015

Od Brook

Szłam po sforze. Nagle zobaczyłam psa, przybitego. Był smutny jak nie wiadomo co. Podeszłam do niego.
- Hej! Jak się nazywasz? - zapytałam.
- Prince.. - odpowiedział smutnym głosem.
- Ja jestem Brook. Możesz powiedzieć.. co się stało? - zapytałam.
- Partnerka mnie rzuciła, a moja przyjaciółka zmarła na raka. - wyrzucił z siebie
- Naprawdę współczuję.. nie jesteś czasem Gammą? Jeśli tak, to możesz mnie oprowadzić po sforze? Nie chcę się narzucać. - powiedziałam.
Niby od śmierci mojej rodziny jestem bardziej twarda. Ale naprawdę współczułam Prince'owi. 

Prince?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz