Czułam się strasznie głupio. Chyba z powodu tego całego snu..
- Płaczesz z jego powodu? - zapytała nieco zdziwiona Verona.
- Nie.. z powodu mojego snu.. - wyszeptałam.
- Jakiego? - zapytała.
*Po tym, jak opowiedziałam cały sen*
Verona wyglądała tak, jakby zobaczyła ducha.
- I co ja teraz zrobię?! On mi nie uwierzy.. pewnie pomyśli, że chce go poderwać.. - zapytałam zrozpaczona.
- Musisz mu o tym powiedzieć.. - szeptała Verie, a ja wstałam.
Łapy mnie wyprowadziły ze szpitala. Niedaleko siedział Seth.
- Co chcesz? - zapytał.
- Chodzi o Mayę.. - zaczęłam.
Seth na mnie popatrzył tak jakby ona żyła. Po jego oczach widać było, że ją naprawdę kochał.
- W moim śnie... - mówiłam.
***
Gdy już to wszystko opowiedziałam, Seth powiedział :
Seth? Verona?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz