- Grave! - zawołałam z ulgą. Mały miał nieco nadąsaną minę, ale dał się zaprowadzić do jaskini i położyć spać. Ja również już zasypiałam, gdy podszedł do mnie Nap.
- Mamo...
- Tak, kochanie?
- Jutro też będziemy polować?
- Peeeewnie - zapewniłam, ziewając - A teraz śpij.
- Dobrze, dobrze...
Usnęłam błyskawicznie. A rano...
< Fart? Szczeniaki? >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz