- Jasne - uśmiechnęłam się w miarę realnie.
Nie miałam ochoty go oprowadzać, w końcu dlaczegóż wszyscy się mnie czepiają? No ale nie miałam wyjścia, więc "chętnie" zabrałam psa na spacer po okolicach. Przedstawiłam mu wszystkie dzielnice, zwłaszcza nacisk kładąc na Navydeer. Opowiedziałam mu po krótkie historię, wytłumaczyłam sposób działania sfory, przedstawiłam członków. Zajęło mi to wiele czasu, gdyż skończyłam opowiadać już wieczorem. Zatrzymaliśmy się przy oceanie.
- Egonie - zaczęłam. - Coś jeszcze cię tutaj ciekawi?
Pies odpowiedział szybko:
< Egon? >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz